Niedzielni Planszowcy – Planeta

Za zimno, wszędzie lodowce i gołe skały? Za ciepło, piaski pustyni dostają się w każdą szczelinę ciała? Za mokro, wilgoć puszy futro? A gdyby tak rzucić wszystko, i stworzyć własną planetę?

CO TO JEST?

Planeta to zdecydowanie gra rodzinna dla 2-4 graczy. Nie dość, że jest pięknie wykonana, prosta i językowo niezależna, to ma jeden bardzo unikatowy element. Grę zaczynamy z dwunastościenną bryłą, którą przez 12 rund będziemy… terraformować. Każdy gracz jest nastawiony na inny klimat, jeden woli ciepło pustyni, inny arktyczny mróz – i na zdobywaniu płytek tego terenu będą się skupiać. Ale nie tylko! Od trzeciej rundy wszyscy będą walczyć o różne zwierzęta, które potencjalnie mogą zamieszkać na tych planetach. Kto ma największy las, który nie graniczy z wodą? Kto ma najwięcej osobnych kawałków lodowca? Kto ma największy ocean graniczący z pustynią? Zwierzęta dają nam punkty – 1 pkt za zwierze zamieszkujące tereny z naszej karty, oraz 2 pkt za każde inne – taki mechanizm balansujący. Wygrywa największa liczba punktów.

WYKONANIE

Zdecydowanie na plus: duże, krępe bryły planet, proste i wyraziste grafiki na płytkach, schludnie zilustrowane karty. Do tego krótkie i intuicyjne zasady – czego chcieć więcej od gry rodzinnej?

ATMOSFERA

Ciągłe liczenie trójkątów, oglądanie nie tylko naszej, ale wszystkich brył na stole, w celu kalkulacji… bla, bla, bla. Niestety, atmosfery nie ma – trochę jak w Kingdomino.

REGRYWALNOŚĆ

Jako iż Planeta to gra króka, prosta i szybka, trafia na stół jako filler, i w tej katerogii sprawdza się dobrze. Różnorodność trochę kuleje, bo mamy tylko pięć rodzajów terenu – ale to chyba wina… matki natury? Ale jednocześnie jest to zabieg, który czyni tę grę ławą w zrozumieniu.

TRUDNOŚĆ I CZAS

Ponownie, Planeta ma bardzo niewiele, bardzo prostych zasad. Cały myk polega na tym, że trzeba myśleć w 3d, co niektórym może sprawiać kłopot. Na szczęście rozgrywka to tylko około 30 minut, więc nawet jeśli ktoś się irytuje, nie potrwa to długo.

OCENA 7/10 

PODSUMOWANIE

Planeta to piękna gra rodzinna z bardzo ciekawym mechanizmem magnesów. Ale podkreślam, kategoria wagowa tej gry to ‚gra rodzinna’ – czyli niewiele zasad oraz krótka rozgrywka. Na pewno świetnie prezentuje się na stole i przyciąga uwagę, i każdy chce jej spróbować chociaż raz, choćby dla satysfakcjonującego faktu dopasowywania magnesów. Czy sięgną po nią po raz kolejny?

U nas na rodzinnej półce jest niewiele gier, i ta mieści się gdzieś pośrodku. Lubię ją bardziej niż Kingdomino, ale mniej niż Queendomino.

0 Udostępnień