Włościanie – Recenzja
Włościan znam już od dawna, i od dawna chciałam się podzielić opinią. Czekałam ma polską wersję, i kiedy na progu pojawiła się paczka miałam tylko jedno pytanie : czemu się do tego nie przygotowałam?
Włościan znam już od dawna, i od dawna chciałam się podzielić opinią. Czekałam ma polską wersję, i kiedy na progu pojawiła się paczka miałam tylko jedno pytanie : czemu się do tego nie przygotowałam?
Na początku było Cluedo, potem długo, długo nic. Przyszedł czas na Tajemnicze Domostwo, znów długo nic. W końcu niedawno pojawili się Paranormal Detectives, Obscurio no i Awkward Guests. Ale tylko ostatni z tych tytułów nawiązuje mechanicznie do oryginalnego Cluedo i sprawia wrażenie nowego klasyka : zgadnij kto, gdzie i jak zabił pana Waltona.
Pseudo-civki ostatnio rozmnażają się jak króliki. Najpierw Tapestry, potem taka kieszonkowa, która w pamięć nie zapadła, no i teraz to. Jeśli jeszcze nie macie dosyć, to zapraszam na recenzję Domination.
W porównaniu z długaśnym styczniem, luty wydał się krótki nawet z jednym dodatkowym dniem. Dlatego też udało nam się zagrać w tylko (i aż) osiem nowych gier. Jest zatem Topka, coś w rodzaju Q&A a także informacje o nadchodzącym, marcowym konkursie, w którym do zgarnięcia Everdell, Trails of Tucana i Abyss Conspiracy. Zapraszam! Czytaj dalej
Poszukiwania świetnej gry osadzonej w świecie Harrego Pottera trwają. Przerobiliśmy kilka tytułów, jednak jak do tej pory żaden nie wspiął się wyżej niż 7/10. Czy Death Eaters Rising to zmieni?
Lucky Duck Games niedługo startuje z kampanią nowych Kronik Zbrodni. Seria Millenium to nie dodatki, a trzy samodzielne gry, ktòre toczą się w latach 1400, 1900 oraz 2400. Zainteresowani? Zapraszam!
Czytaj dalejPosiadanie dwóch kotów każdą grę czyni zręcznościową, dlatego Men at Work jest pierwszą takową w naszej kolekcji. Zapoznajcie się z zasadami, obejrzyjcie rozgrywkę i dowiedzcie się, czy Basil i Pebble pomogli przy budowie konstrukcji.
Jeśli lubicie podwodny świat Abyss, to Conspiracy jest czymś dla Was. Szybka, lekka karcianka, piękne grafiki, proste zasady i poręczne opakowanie. Czego tu nie lubić? Zapraszam do zapoznania się z zasadami.
Jeżeli nie dość wam gier typu roll&write, to zapraszam do zapoznania się z zasadami kolejnej. Trails of Tucana jest językowo niezależna, zajmuje ok 15 minut i można ją zabrać w podróż.
Lubię, kiedy listonosz przynosi mi kilka gier na raz. Jeszcze lepiej, kiedy są one krótkie, i można rozegrać wszystkie w jeden wieczór. I następny wieczór. I w kolejny. To nadal nie jest wystarczająco, aby napisać recenzję, ale pierwsze wrażenia – jak najbardziej. Trails of Tucana, Men at Work oraz Abyss Conspiracy.
