Wpisy od Alicja Olejniczak

Fallout Shelter – do schronu!

W obecnej sytuacji, kiedy u nas nadal trwa kwarantanna, czujemy się trochę tak, jakbyśmy żyli w schronie. Nie wolno wychodzić na zewnątrz bez odpowiedniego odzienia, trudno o jedzenie.. oby tylko w kuchni nie zalęgły się kretoszczury czy inne radskorpiony.

Najlepsza Gra o Kotach?

Tytuł tej gry sam sobie robi reklamę. Cat Lady, czyli w polskim wydaniu Najlepsza Gra o Kotach, to szybka karcianka, która bardzo przypomina mi Sushi Go. Jeśli lubicie tego typu gry, a tym bardziej jesli lubicie koty, to ta gra na pewno przykuje Waszą uwagę.

Nanaki Ekspres – Wrażenia

Gdybym kiedykolwiek wydawała grę przez wspieraczkę, chciałabym mieć tyle wsparcia i rozgłosu, ile Piotrek ma podczas kampanii Nanaki 🙂 To dzięki jego uprzejmości mieliśmy okazję przedpremierowo zagrać w Nanaki Ekspres w wersji print and play.

Marvel Champions kontra Arkham Horror

Szperając na forum BGG natknęłam się na porównanie tych dwóch gier, plusy i minusy, która dla kogo, itd. Sami mamy z nimi dość ciekawe relacje. Jedna to wieloletnia partnerka, która daje nam tyle, ile w nią zainwestujemy. Druga to skok w bok, który wymaga od nas tyle, ile chcemy dać. Sprawdźcie sami o czym mowa.

Everdell Bellfaire i Spirecrest – Pierwsze Wrażenia

Everdell narobiło wokół siebie wiele szumu. Pięknie wydane, oryginalne, a w dodatku nie prostackie (bo wiadomo, wygląd to nie wszystko). Pierwszy dodatek, Pearlbrook, przeszedł bez echa, lecz nie bez przyczyny – mało wnosił. Dwa nowe dodatki, Bellfaire i Spirecrest wnoszą natomiast do rozgrywki bardzo dużo. Sprawdźcie sami!

Sanctum – Recenzja

Sanctum przyciągnęło nas tematem, bo w końcu obydwoje uwielbiamy Diablo. Kiedy miesiąc temu dzieliłam się pierwszymi wrażeniami z Sanctum, wszystko wskazywało na to, że recenzja będzie pozytywna. Czy tak się stało?

Wyprawa do El Dorado – porównanie dodatków

Kiedy ścigaliśmy się do El Dorado, to nie widzieliśmy, że dotarcie do samego miasta to nie wszystko. Po drodze napotykaliśmy demony, nauczyliśmy się teleportować, wkupiliśmy się w łaski pomocników. W samym złotym mieście musieliśmy unikać strażników świątyń, ukraść kryształy i uciec. Wyprawa do El Dorado z dodatkami to zupełnie inne przeżycie.