Czy BOSK jest boski?

Gry o drzewach stają się coraz bardziej popularne. Jakiś czas temu wszędzie głośno było o Fotosyntezie, później pojawiło się odnowione Arboretum, i do tego Kodama wspominana jest bardzo często. Czy na drzewnym rynku jest miejsce na powiew świeżości?

Kiedy spojrzeliśmy na BOSK, pierwsza do głowy przyszła nam Fotosynteza. Wszystko za sprawą składanych drzewek, które zachwycają kolorami, jednak oszpecone są białymi cyframi 1-4. Serio, nie można było oznaczyć ich jakoś inaczej?

Na stole rozkładamy planszę podzieloną nie tylko na różnorakie rodzaje terenu, ale i na kwadraty. Do tego dostajemy przecudne liście w czterech kolorach i kształtach, oraz śliczne wiewiórki. I najlepsze jest to, że wszystkich tych elementów użyjemy w każdej rozgrywce.

Po wybraniu pierwszego gracza (czyli tego, kto ostatnio był na spacerze w lesie) zaczynamy rozkładać nasze drzewa na skrzyżowaniach białych linii. I tu pojawia się pierwsza zagwozdka. To, gdzie umieścimy drzewa jest strategicznie super ważne, ale powiem Wam w sekrecie, że nie wszystko zawsze wychodzi nam tak, jak chcemy.

Kiedy już rozplanujemy nasze sadzonki, stawiamy przy brzegu planszy figurkę podróżnika, ktòry będzie przechadzał się po dwóch krawędziach i oceniał swoim szyderczym okiem rozstawienie drzew. Popatrzy on na rząd, doda cyfry na drzewach tego samego koloru, i wyłoni zwycięzcę (właściciela drzew o najwyższej wartości). Tak zdobywamy nasze pierwsze punkty.

Kiedy òw kapryśny znawca drzew zakończy swój spacer, osoba z najmniejszą ilością puntków wybierze, z której strony zawieje wicher. Tak, tu pojawia się nuta losowości. Tak zwany catch up mechanism, czyli pomóc temu, komu nie idzie zbyt dobrze. Albowiem kierunek wiatru odpowiada za rozmieszczenie liści – kolejna porcja punktów.

Kiedy zapadnie decyzja, do ręki bierzemy duże, tekturowe liście z cyframi oraz obrazkiem wiewiórki. Te będą wskazywały liczbę liści, które spadną z naszych drzew. Pierwsze cztery drzewa będą zrzucały je w kolejności 1-4 (sami wybieramy, które jako pierwsze zrzucą koronę – mamy po dwa z każdą cyfrą). Wiemy zatem, że z jednej jedynki liście spadną na wprost, z jednej dwójki w prawo, z jednej trójki wspak, a z jednej czwòrki w lewo. Kolejność pozostałych czterech drzew wybieramy indywidualnie – znamy tylko kierunek wiatru.

Jeśli zagramy liść z numerem 7, oznacza to, że możemy zrzucić 7 pięknych drewnianych liści na planszę. Jeśli na naszej drodze jest już inny liść, musimy wydać dwa punkty ruchu aby go przykryć. Każde drzewo, które straciło liście, usuwane jest z planszy. A wiewiórki? Wiewiórki służą do blokowania. Powiedzmy, że liść im na głowę nie może spaść.

I tak zrzucamy korony z drzew, aż do momentu kiedy plansza będzie nimi pokryta. Wtedy sprawdzamy, kto ma najwięcej liści na każdym rodzaju terenu i dostajemy za to punkty. Najwyższy wynik wygrywa.

Wykonanie

Prześliczne drewniane liście, cudne wiewiórki, fajna plansza i… te przedziwne drzewka. Niby ładne, niby nie. Wszystko jednak jest pierwszorzędnej jakości.

Atmosfera

Czy czujemy się jak na plantacji drzew? Nie. Czy palą nam się zwoje mózgowe, bo drewno jest dobryą rozpałką? Tak.

Regrywalność

Gra jest świetnie zbalansowana pomiędzy losowością i taktyką, zatem każda rozgrywka zdecydowanie będzie inna od poprzednich.

Trudność i czas

BOSK jest bardzo prosty w nauce, jednak czas rozgrywki zależy od tego, jak bardzo współgracze (lub Ty) lubią kombinować.

Ocena

8.5/10

Podsumowanie

Z Fotosyntezą się nie polubiłyśmy, ale BOSK pozostawił bliznę na mojej matematycznej półkuli mózgowej na długo. Taką dobrą bliznę, taki swoisty pępek. Świetna dawka kombinowania z nutą losowości i lekkim powiewem negatywnej interakcji. Polecam!

0 Udostępnień