Małomiasteczkowy

Tiny Towns to hit minionego UKGE, który wyprzedał się pierwszego poranka imprezy. Co sprawia, że ta gra jest tak pożądana? A może niesłusznie się wszyscy na nią rzucają?

Tiny Towns to najnowsza gra od AEG, która ma wejść na polski rynek dzięki All In Games (ploteczki!). Jest to pozycja dla początkujących graczy ale też dla tych, którzy lubią kombinować.W Tiny Towns bawimy się w prezydenta wioski, który zbiera zasoby i rozwozi je po terenie budowy, próbując zbudować jak najlepsze miasteczko.Podczas gry będziemy dobierać kostki reprezentujące drewno, zboże, szkło, cegły i kamienie, i układać je w pożądane kształty pokazane na kartach. Kiedy kostki spełniają warunki, konstruujemy dany budynek na jednym z pól, na których znajdowały się zasoby. Gra kończy się, gdy żaden z graczy nie może wykonać ruchu.Czy WARTO czekać?

Wykonanie

Tiny Towns to dość duże pudełko, w stosunku do ‚ciężkości’ gry, ale usprawiedliwione jest to jego zawartością. Dostajemy dwie małe talie kart, sześć planszetek gracza, torebkę kostek i całą masę przeróżnych drewnianych budynków. Każdy z tych domków różni się kształtem i kolorem, co sprawia, że są łatwe do rozpoznania. Karty mają śliczne grafiki i proste symbole, wszystko jest czyste i przejrzyste.Atmosfera

Budujemy miasteczko, czyli rozporządzamy surowcami, planujemy gdzie je dostarczyć w celu skonstruowania różnych budynków. Gra jest dość mechaniczna jeśli skupimy się na kolorach kostek, jeśli natomiast będziemy nazywać zasoby po imieniu, trochę bardziej się wczuwamy w rolę. Nie doszukiwałabym się głębi w tej grze, jest ona prosta z lekkim powiewem motywu budownictwa. Jeśli gramy w wersję ‚przyjazną’ to używamy kart, które dają nam dwa losowe zasoby i jeden naszego wyboru. W ‚pełnej’ wersji gry każdy ma szansę wybrać zasób, ale jest on również narzucony innym.Regrywalność

Budynki, które konstruujemy, mają różne metody zdobywania punktów, i każdy budynek (prócz chatki) ma 4 kopie. Dodatkowo każdy gracz dostaje wieżę, która dodaje kolejny sposób punktowania – unikatowy dla każdego gracza. Wszystko przetasowane kilkadziesiąt razy, nigdy nie da nam takiej samej rozgrywki.Trudność i Czas

Po przeczytaniu tego posta będziecie znali zasady, więc nie kłamałam mówiąc, że gra jest prosta. W dwie osoby rozgrywka trwa około 15 minut razem z rozłożeniem gry. Grać można do 6 osób, ale ze względu na równoczesne akcje, gra nie wydłuża się wraz z powiększającą się ekipą. Tiny Towns jest proste na tyle, że można grać z totalnymi nowicjuszami, ale ma w sobie dawkę kombinowania, która zachęci nawet starych wyjadaczy.

Ocena 8.5/10Tiny Towns to gra dla wielbicieli Kingdomino, Patchworka i Azula. Jest prosta, szybka, przyjemna ale i daje do myślenia. Brzmi jak coś dla Ciebie?

0 Udostępnień