PionTek – Rodzinne Łamanie Zakazów

Najpierw zakazano nam wstępu na wyspę, teraz pustynia jest poza zasięgiem, a o tym, że niebo nie dla nas też już wiemy. Czy niektóre zakazy są warte złamania?

Zakazana Wyspa to gra kooperacyjna, w której będziemy starali się wydostać z wyspy, zbierając przy tym artefakty z pradawnych ruin.

 

Układamy płytki wyspy i zaczynamy wyścig z czasem i wodą. Z ograniczonymi ruchami może to być kłopotliwe, dlatego każdy wyposażony jest w specjalne umiejętności. Jedni usypują tamy z piasku, inni z kolei przesuwają się po planszy jak chcą. Na nasze szczęście na Zakazaną Wyspę wybraliśmy się w towarzystwie Pilota, Inżyniera, Odkrywcy, Nawigatora, Posłańca oraz Nurka. Dobrze mieć takich przyjaciół!

Zakazana Wyspa to jedna z pierwszych kooperacji, w które grałam na iPadzie i dużo bardziej do mnie przemówiła, niż wersja stołowa. Zero ustawiania, a wrażenia takie same. Ta pozycja jest dobrą kooperacją dla początkujących, na pewno wciągnie dzieciaki w planszówki z większym powodzeniem, niż Pandemia.

Zakazana Pustynia

Dlaczego my ciągle pchamy się tam, gdzie nas nie chcą? Był znak zakazu – był. I po co nam to było? Zepsuł nam się statek, części porozrzucane są po całej pustyni, co dalej? To proste, trzeba je znaleźć i zmontować pojazd na nowo. Wyścig z rozszalałym piaskiem rozpoczyna się… teraz!

Zakazana Pustynia jest bardziej rozbudowania niż poprzednia przygoda. Znów znajdujemy się w otoczeniu znajomych : Archeologa, Wspinacza, Odkrywcy, Meteorologa, Nawigatora oraz Tego, Który Nosi Wodę – nie, nie wielbłąda. No tak, woda, życiowy niezbędnik. W poprzedniej wersji chciała nas zabić, teraz tylko jej chcemy – wody, oraz części statku.

Na to wszystko zasypuje nas piasek, a my kopiemy tunele. Czasem udaje nam się znaleźć zapas wody, czasem oaza okazuje się tylko mirażem. W tej odrobinie trudniejszej kooperacji wygrywamy, kiedy znajdziemy wszystkie części statku i żywcem odlecimy z miejsca, w które nikt nas nie zapraszał.

Wykonanie tej gry jest bez zarzutu. Cudny statek zapakowany w puszkę. Wszystko proste i schludne graficznie. Pustynia to kolejny krok w rodzinnej kooperacji, moim zdaniem dużo ciekawszy od Wyspy. Swoją możesz zgarnąć TUTAJ.

Zakazane Niebo (Forbidden Sky) to najnowszy członek rodziny. Jak widać, elementy z każdym pudełkiem wyglądają lepiej, ale czy też tak działają?

Najbardziej uboga graficznie z serii, mimo, że ma najciekawze – magnetyczne elementy. Wygląda na to, że zbytnio skupiono się na tym, by rakieta się rozświetlała oznajmiając wygraną, a nie na tym, jak wygląda cała reszta. Mechanicznie jest przekombinowana. Tym razem naszym wrogiem jest wiatr, który może nas zdmuchnąć z powierzchni.. tego, na czym stoimy. A my? My chcemy zasilić naszą rakietę, budując odpowiednio obwód elektryczny. Młodsi gracze będą mieć frajdę z tego, że jest na planszy rakieta, podczas gdy starsi będą się głowić, dlaczego ona nie działa.

Zakazana Pustynia dzięki uprzejmości 

0 Udostępnień