• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
GrAlutka ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Reavers of Midgard – gra, w której zawsze jest Twoja kolej

13 kwietnia 2020/0 Komentarze/w Blog/Autor Alicja Olejniczak

Gry euro nie muszą przyprawiać o ziewanie na samą myśl czekania na swoją turę. Reavers of Midgard to gra, w której zawsze jest Twoja kolej.

Tytuł : Reavers od Midgard
Autor : JB Howell
Wydawnictwo : Grey Fox Games
Liczba graczy: 2 -4
Czas: 60-120 minut
Mechanika: Worker placement, set collection, dice rolling

Reavers of Midgard, w co trudno uwierzyć, nie pochodzi spod ręki tego samego twórcy, co Champions of Midgard. To czy lubicie tę drugą, nie powinno wpłynąć na to czy polubicie Reaversów, bo są to zupełnie inne gry.

W tej grze będziemy wysyłać naszą łódź, aby wykonać akcję. Gra toczy się przez sześć rund, a w każdej rundzie możemy wykonać tylko jedną własną akcję. Daje nam to sześć akcji na grę, osiem jeśli gramy we troje, 12 jeśli we dwoje. Co?! Jeśli jest nas czworo, dostaję sześć akcji na całą grę? Tak, sześć swoich głównych akcji.

Za każdym razem bowiem, kiedy nasz przeciwnik wykonuje akcję, my możemy się pod nią podpiąć, jeśli mamy wystarczające zasoby. Jasne, on będzie miał pierwszy wybór i dostanie większy bonus, ale my też dostaniemy możliwośc zyskania punktów, zasobów czy kart.

Na planszy mamy sześć możliwych akcji do wykonania, a przy każdej mamy możliwości, które otrzymają inni gracze, którzy zdecydują się pójść w nasze ślady. A warto podążać za innymi, bo Reavers of Midgard to sałatka punktowa, więc chcemy mieć dużo wszystkiego, a czasu nie ma na to zbyt wiele.

Jedną z akcji jest możliwość zdobycia wikingów, bo trzeba przecież mieć kogoś na pokładzie (oprócz naszych startowych weteranów). Wybieramy zestaw kart, który nam odpowiada, a potem każdy z przeciwników dostaje również opcję otrzymania nowej załogi. Najpierw otrzymujemy kości zilustrowane na kartach i nimi rzuacmy, a następnie kładziemy je na naszej łódce. Z każdym nowym śmiałkiem możemy zrobić jedną z trzech rzeczy.
1. Zrobić go liderem – specjalne ścianki na kościach tego koloru będziemy traktować jako jokery, oraz dostaniemy jednorazowy bonus tego koloru
2. Przemielić go na kości – dostajemy kolejne kostki, tym razem wybieramy ich ścianki, a kartę odkładamy na stos chwały
3. Wrzucić go pod pokład – daje nam on dodatkowy bonus, gdy nasi przeciwnicy wykonują dane akcje

Możemy również pójść na rynek i się potargować. Wymieniamy wtedy jedne dobra na inne, których w tej chwili nam potrzeba. Czy to chcemy jedzenia, czy możliwości przerzucania kości, czy może dodatkowych punktów na koniec gry – market stoi przed nami otworem.

Możemy, jak to prawdziwi wikingowie, najechać na wioskę i zdobyć kilka dóbr, a czasem nawet zapodać fioletowy żeton grozy przeciwnikowi.

Możemy najechać bogatsze miejsca, gdzie znajdziemy kolorowe arrasy, obrazy, zbroje czy skarby. Dużo dóbr, dużo punktów, i tu kłania się set collection. Arrasy, sztukę, skarby i zbroje zbieramy w zestawach, kolejno: trzy różne, trzy takie same, cztery takie same, sześć takich samych. Punkty, punkty, punkty.

Możemy zdobyć nowe terytoria, walcząc o nie, lub płacąc dobrami – im więcej, tym lepiej. Terytoria nie tylko dają nam jednorazowy bonus, ale też zdobywają nam punkty co rundę.

No i w końcu to na co wszyscy czekali, naparzanie się na falach. Płacimy co należne, wybieramy cel i kalkulujemy, czy lepiej zapłacić kośćmi, czy może iść na całość i rzucić kilka toporków. Cokolwiek byśmy nie wybrali, jeśli nam się powiedzie, dostajemy bonus z karty, którą unicestwiliśmy, a ona sama wędruje na nasz stos chwały.

Stos chwały, to po prostu karty odrzucone, które na koniec gry mogą (ale nie muszą) dawać nam dodatkowe punkty – do tego potrzeba fioletowych kart dostępnych podczas akcji wymiany.

I to tyle tak naprawdę. Sześć akcji do wyboru, nie ma bólu głowy, nie ma paralizy. Kiedy w sumie cztery akcje zostaną wykonane przez graczy, kończy się runda. Sprzątamy planszę, statki wracają do nas (w grze trzyosobowej szary statek trafia do kolejnego gracza), niewykorzystane karty odkładamy na spód stosów i rozkładamy nowe. Gra toczy się przez sześć rund. Wygrywa gracz z największą liczbą punktów.

Nie, to nie są wszystki zasady, po więcej szczegółów zapraszam do filmiku.

WYKONANIE

Dużo customowych kości, żetony, karty – wszystko jest dobrej jakości. Nie znakomitej, bo karty nie mają lnianego wykończenia, a żetony mogłyby być drewniane (wersja deluxe), ale są dobre, nie ma na co narzekać. Plansza jest dość jaskrawa i na początku może przytłaczać ilością wiadomości i grafik na niej.

ATMOSFERA

Nie oszukujmy się, Reavers to jednak jest euro. Wszystko sprowadza się do wyboru akcji i wymienienia żetonów na coś innego. Liczba kości w pudełku nie może nikogo przerazić, bo nie używa się ich do tego, do czego większość by myślała. Temat się sprawdza, ale nie dominuje nad mechaniką, jak to w euro.

REGRYWALNOŚĆ

Liczba kart sprzyja podejmowaniu różnych decyzji za każdym razem, ale trzeba mieć na uwadze fakt, że to jest sałatka punktowa. Jeśli coś zupełnie zignorujemy, możemy stracić spory ułamek punktów, ale z drugiej strony jeśli pójdziemy all-in w podbój oceanów, nie wyjdziemy na tym najgorzej.

TRUDNOŚĆ I CZAS

Na pierwszy rzut oka plansza może trochę onieśmielić grafikami, kolorami oraz ilością informacji. Szybko jednak przekonujemy się, że tak w sumie to wszystko tam jest potrzebne.

OSTATNIE SŁOWO

Matt: Lubię Reaversów bardziej niż Champions, bo jest mniej losowe i pozwala nam wykonywać akcje w turach przeciwników, co sprowadza downtime do zera. Nie trzeba bezczynnie czekać na swoją kolej, trzeba mieć oczy na planszy i kieszenie pełne zasobów cały czas.

Ala: Dużym zaskoczeniem był stosunek liczby kości do liczby rzutów podczas rozgrywki, ale nie była to nieprzyjemna niespodzianka. Nie ma ogromu akcji do wyboru, co odejmuje ból głowy i paralizę decyzyjną. Gra jest bardzo dynamiczna i się nie dłuży.

0 Udostępnień
Tagi: reavers of midgard
https://gralutka.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/85/2020/04/int1-2.jpg 459 721 Alicja Olejniczak http://gralutka.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/85/2020/02/GrAlutka-header-1.png Alicja Olejniczak2020-04-13 12:50:202020-04-13 13:53:10Reavers of Midgard – gra, w której zawsze jest Twoja kolej
https://www.facebook.comhttps://instagram.comhttp://boardgamegeek.com/https://gralutka.znadplanszy.pl/kontakt/

Alicja Olejniczak
Catan czy Wsiąść do Pociągu nigdy do mnie nie przemawiały, zatem przygodę z planszą zaczęłam od… Descent! Na koncie mam setki ogranych tytułów i chcę spróbować wszystkiego. Waham się między ‘spróbuj zanim kupisz’ a ‘o-jeny-co-to-chcę-to!’. Jestem zdecydowanie bardziej Ameri, ale nie pogardzę dobrym Euro.

GrAlutka ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Equinox – Recenzja21 sierpnia 2021 - 18:00
  • Teotihuacan Okres Ekspansji i mini ranking modułów20 sierpnia 2021 - 18:00
  • Apollo – Recenzja19 sierpnia 2021 - 18:00
  • Tawantinsuyu – Recenzja18 sierpnia 2021 - 18:00
  • Diuna Imperium – Recenzja17 sierpnia 2021 - 18:00
  • Destinies – Recenzja16 sierpnia 2021 - 20:04
  • Łąka – Recenzja5 czerwca 2021 - 08:00
  • Kamienna Mandala – Recenzja4 czerwca 2021 - 08:00
  • Tekhenu – Recenzja3 czerwca 2021 - 08:00
  • Maglev Metro – Recenzja2 czerwca 2021 - 08:00
  • My Little Scythe + Pie in the Sky – Recenzja1 czerwca 2021 - 08:00
  • Genotype – Recenzja31 maja 2021 - 08:00
  • Sleeping Gods – Recenzja30 maja 2021 - 14:00
  • Red Rising – Recenzja30 maja 2021 - 10:44
  • Tajemniczy Ogród – Recenzja26 marca 2021 - 11:00

Follow me…

Obserwuj na Instagramie

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • BOSK Zasady Gry
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • sierpień 2021 (6)
  • czerwiec 2021 (5)
  • maj 2021 (3)
  • marzec 2021 (6)
  • luty 2021 (1)
  • styczeń 2021 (5)
  • grudzień 2020 (10)
  • listopad 2020 (7)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (11)
  • sierpień 2020 (4)
  • lipiec 2020 (7)
  • czerwiec 2020 (9)
  • maj 2020 (5)
  • kwiecień 2020 (16)
  • marzec 2020 (5)
  • luty 2020 (8)
  • styczeń 2020 (11)
  • grudzień 2019 (7)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (5)
  • wrzesień 2019 (5)
  • sierpień 2019 (5)
  • lipiec 2019 (10)
  • czerwiec 2019 (13)
  • maj 2019 (8)
  • kwiecień 2019 (12)
  • marzec 2019 (21)
  • luty 2019 (17)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - GrAlutka ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Triassic Terror – area control dookoła wulkanu Link to: Triassic Terror – area control dookoła wulkanu Triassic Terror – area control dookoła wulkanu Link to: Yggdrasil Chronicles – drzewo większe od Evertree Link to: Yggdrasil Chronicles – drzewo większe od Evertree Yggdrasil Chronicles – drzewo większe od Evertree
Scroll to top Scroll to top Scroll to top